piątek, 2 września 2016

Sto lat, sto lat! Pierwszy roczek za nami!

Dzisiejszy, krótki post dotyczy mojego psiaka, Misi, która świętuje swoje 1. urodzinki!

Poznałam ją jeszcze jako kilkudniowego szczeniaczka. Była z niej taka urodziwa, malutka klucha. 


Miała (ma!) jeszcze dwójkę rodzeństwa. 

Była najpiękniejszą łaciatą kluską, jaką kiedykolwiek widziałam. I miała takie małe łapki! ♥
 

Obserwowałam jej wzrost od maleńkości. 
 

Aż w końcu przyszedł ten dzień, ten pamiętny dzień - przyjazd do domu. 

 

Prawie od razu poczuła się jak u siebie! 
 
 

I Misia rosła, towarzysząc nam na każdym kroku, zdobywając przyjaciół... 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

I oto doszłyśmy do etapu, gdzie moja piękna kończy swój pierwszy rok życia. 

Kilka ciekawostek o niej: 
> Ma po pięć paluszków w każdej łapce.
>Do tego ma na grzbiecie trzy duże czarne kropy. 
> Jest typową pedantką. Dlatego sprawdza, po mnie, jak sprzątam (zdjęcie, gdzie zagląda za pralkę czy odsuwa dywanik)
> Zawsze śpi w dziwnych pozycjach
> Zrobi wszystko za smaczki. Ale jeśli wszystko znaczy nic, to nie zje. Musi je otrzymać jako nagrodę. 
> Kocha swoich dwóch pseudo braciszków - świnki. 
> Moje kapcie wkrótce po przybyciu stały się jej kapciami. 
> Jak się obrazi, to jest to typowy foch na pół dnia. 
>Ma przyjaciół - jeży po drugiej stronie płotu. 
 > Do tego wszystkie koty z okolicy to też przyjaciele, z którymi dzieli się posiłkiem. 
>Obgryza co lepsze jabłka z ziemi. 
>I obrywa jeżyny tam, gdzie dosięgnie. Tylko te dobre. 
> Jak przyjechała, pasowały na nią szelki dla świnki morskiej. Teraz nie zapniemy ich nawet na pysk. 
> Do końca wierzyłam, że jej uszka zostaną takie pół-stojące. 
>Ma swoje ulubione punkty widokowe - okno na piętrze, schody, kącik na ganku. Stamtąd wypatruje potencjalnych gości. 


To by było na tyle. Właśnie tak dorastała moja krówko-suczka. 
Sto lat, najukochańsza! ♥♥♥
A jak tam Wasze pupile? 
Żegnajcie!