Dzisiejszy, krótki post dotyczy mojego psiaka, Misi, która świętuje swoje 1. urodzinki!
Poznałam ją jeszcze jako kilkudniowego szczeniaczka. Była z niej taka urodziwa, malutka klucha.
Miała (ma!) jeszcze dwójkę rodzeństwa.
Była najpiękniejszą łaciatą kluską, jaką kiedykolwiek widziałam. I miała takie małe łapki! ♥
Obserwowałam jej wzrost od maleńkości.
Aż w końcu przyszedł ten dzień, ten pamiętny dzień - przyjazd do domu.
Prawie od razu poczuła się jak u siebie!
I Misia rosła, towarzysząc nam na każdym kroku, zdobywając przyjaciół...
I oto doszłyśmy do etapu, gdzie moja piękna kończy swój pierwszy rok życia.
Kilka ciekawostek o niej:
> Ma po pięć paluszków w każdej łapce.
>Do tego ma na grzbiecie trzy duże czarne kropy.
> Jest typową pedantką. Dlatego sprawdza, po mnie, jak sprzątam (zdjęcie, gdzie zagląda za pralkę czy odsuwa dywanik)
> Zawsze śpi w dziwnych pozycjach
> Zrobi wszystko za smaczki. Ale jeśli wszystko znaczy nic, to nie zje. Musi je otrzymać jako nagrodę.
> Kocha swoich dwóch pseudo braciszków - świnki.
> Moje kapcie wkrótce po przybyciu stały się jej kapciami.
> Jak się obrazi, to jest to typowy foch na pół dnia.
>Ma przyjaciół - jeży po drugiej stronie płotu.
> Do tego wszystkie koty z okolicy to też przyjaciele, z którymi dzieli się posiłkiem.
>Obgryza co lepsze jabłka z ziemi.
>I obrywa jeżyny tam, gdzie dosięgnie. Tylko te dobre.
> Jak przyjechała, pasowały na nią szelki dla świnki morskiej. Teraz nie zapniemy ich nawet na pysk.
> Do końca wierzyłam, że jej uszka zostaną takie pół-stojące.
>Ma swoje ulubione punkty widokowe - okno na piętrze, schody, kącik na ganku. Stamtąd wypatruje potencjalnych gości.
To by było na tyle. Właśnie tak dorastała moja krówko-suczka.
Sto lat, najukochańsza! ♥♥♥
A jak tam Wasze pupile?
Żegnajcie!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz